Historia mobilnych stron WWW

Autor:

Początki mobilności stron www były walką z przeglądarkami na niepewne argumenty. Chwyty stosowane przez twórców serwisów były na granicy dobrych praktyk. Tym bardziej że dopuszczały typowe rozwiązania wersji desktopowych zmniejszające usability witryny.

Mobilna wersja w wyniku niezwykłych sposobów mogła być stosowana przez sprytnych webdesignerów. Metoda dawała jedynie pozory responsywności. Wersja mobilna była osiągalna dzięki dziurom w algorytmie wyszukiwania. Sztuczka polegała na wykorzystaniu markera służącego do grupowania elementów. Blok obiektów zamkniętych w markerze <div> formatowany był arkuszem CSS. Potrzebny był jeszcze jeden plik. Dokument zapewniający dynamiczną interakcję, napisany w jednym z języków skryptowych. Skrypt mógł wyświetlać tekst odnoszący się np. do komunikatów obsługi technicznej strony i zapewniał dopasowanie do pełnej szerokości ekranu. Urządzenia mobilne i pecety wyświetlały blok tak samo, ale wskazania algorytmu zaliczały ten efekt do implikacji responsywnych.
Furtka została otwarta i wiele serwisów wykorzystywało ten właśnie sposób.

Bardziej wyrafinowane okazało się zastosowanie meta tagu viewport. Za jego pomocą można określić opcje skalowania. Udało się w ten sposób zapanować nad sposobem renderowania stron przez przeglądarki, które wyświetlają je w wirtualnym – oknie roboczym – zazwyczaj nieco większym niż ekran urządzenia. Z tego powodu dodawane były paski do przewijania.
Różnice w wielkości wyświetlanego pola wynikają także ze sposobu przeliczania pikseli urządzenia na piksele CSS.

Składnia polecenia dla automatycznego dopasowania w kodzie HTML wygląda następująco:

name=”viewport” content=”width=device-width, initial-scale=1. 0″>

– ważny jest parametr width określony na reakcję na szerokość urządzenia – =device-width.

Niestety w większości były to strony przygotowane dla urządzeń stacjonarnych, dlatego mimo skalowalności w relacji do wymiarów urządzenia przenosiły na wersję mobilną niedoskonałości użytkowe takie jak:

  1. mała i przez co nieczytelna czcionka
  2. elementy interaktywne za małe i umieszczone zbyt gęsto

Dzięki tym prostym i sprytnym zabiegom wiele stron traktowanych było jako spełniające wymogi mobilności.

Skomentuj lub zostaw opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Czytaj więcej